start   malarstwo   grafika   rzeźba   widoki Warszawy   kronika wystaw   oprawa   konserwacja  

G a l e r i a   B e l l o t t o
J A K U B     D O M I N I K
- malarstwo -





Koty i fortepian, olej na płótnie, 91 x 100 cm, 2003 r.





Obraz nr F3, olej na płótnie, 70 x 60 cm, 2009 r.





Obraz nr F4, olej na płótnie, 70 x 80 cm, 2012 r.





Pejzaż z kwiecistą łaką, olej na płótnie, 38 x 48 cm, 2012 r.
Sygnatura prawy dolny róg: Dominik





Pejzaz, olej na płótnie, 50 x 70 cm, 2008 r.
Sygnatura prawy dolny róg: Dominik





Pejzaz, olej na płótnie, 54 x 73 cm, 2009 r.
Sygnatura lewy dolny róg: Dominik





Pejzaz, olej na płótnie, 73 x 71 cm, 2012 r.





Obraz, olej na płótnie, 80 x 70 cm, 2009





Pejzaż nr C3, olej na płótnie, 60 x 70 cm, 2009



Jakub Dominik - urodzony 1956 w Warszawie. Studia na warszawskiej ASP w latach 1975 - 1980. Dyplom w roku 1980. W latach 1984-2011 wziął udział w ponad szezdziesieciu wystawach indywidualnych i zbiorowych. Uprawia malarstwo sztalugowe i grafikę komputerową.Prace znajduja sie w zbiorach w Polsce,Japonii,Niemczech,Szwajcarii,Francji,Szwecji...
Jakub Dominik -maluje pejzaże, zredukowane czasem do pojedynczego drzewa, pejzaże, które uderzają nieobecnością człowieka i brakiem jakichkolwiek artefektów: domów, narzędzi. Maluje także czasem krajobrazy widziane z wnętrza domu, przez okno. Krajobraz jaśnieje wtedy, podczas gdy wnętrze jest mroczne i dotkliwie puste. Coś jak światło w tunelu. Jakby malarz chciał powiedzieć, że usprawiedliwieniem zamknięcia we wnętrzu jest to, że ukazuje ono wyjście ku światu czystej natury. Może to trzeba sobie inaczej jeszcze wykładać. Można przypuścić, że malarz chce jakby ustalić przy pomocy tych widoków za oknem charakter ogólnej swej pejzażowej sztuki. Chce nam powiedzieć, że te czarujące widoki są utopią, do której można tylko tęsknić w osamotnieniu i w otoczeniu nieprzytulnym. Bowiem krajobrazy Dominika są w najoczywistszy sposób utopiami. Nie nadrealistyczne, gdyż nie rozbijają wiązań rzeczywistości, nie są też wizjami rzeczywistości prawdziwej. Ich idealizacja jest bardzo daleko posunięta. Wbudowane są w przestrzeń, którą spotęgowanymi środkami malarstwa iluzjonistycznego- przedstawia się jako nieskończoną, na miarę pojęcia przestrzeni, a nie jej realnej obecności. Idealizujące jest uproszczenie przedmiotów do ich zasadniczych korpusów, jakby wykonanych ze sztucznej czy może nieziemskiej materii ścisłej, zwartej i niemal bez fałd i zmarszczek, bruzd. Idealizującą tu już wręcz przewrotnie- jest kolorystyka o wielkim wyrafinowaniu. Pierwsze wrażenie, które zostawia, chciałoby się ująć tak: artysta operuje czystymi, zasadniczymi barwami, którym nadaje znaczne nasycenie połączone ze świetlistością. Jest to wrażenie mylne, ale zarazem istotne, gdyż rzecz polega na tym, że malarz posługuje się bardzo często barwą rudą, fioletem, ziemiami, wywołuje złudzenie czystości barw podstawowych, złudzenie nieważkości, beztroska.
Jest jakieś podobieństwotych obrazów ze sztuką takich naiwnych jak Celnik Rousseau. Trop ten jednak jest mylący. Dominik to z pewnością nie naiwny malarz niedzielny. Jest wprost przeciwnie. Dominik we wszystkim zwraca stale obecnoą, stale czujną świadomość zarówno środków warsztatowych, jak i swoich zamiarów realizujących się w warstwie metaforycznej. Przy tym wszystkim- i tu może jest źródło nieporozumienia- malarstwo to pozostawia pod niezwykle silnym wrażeniem, które ja sam, a także paru moich rozmówców, ująłem słowem niewinność.
Ta utopia, to marzenie, ociera się o skargę, która pozostaje czysta, skargę nie z powodu krzywdy własnej, tylko niedopełnienia losu ludzkiego. Byłoby do wyjaśnienia jak się zachowuje niewinność wyrazu, wiedząc tyle o sposobach jego kreowania. To już jest jednak sekret artysty. Janusz Jaremowicz

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -

G a l e r i a   B e l l o t t o
zaprasza codziennie od 11 do 19

Krakowskie Przedmieście 79, 00-079 Warszawa
tel./fax (0-22) 826 85 92
galeria@bellotto.pl