start   malarstwo   grafika   rzeźba   widoki Warszawy   kronika wystaw   oprawa   konserwacja  

G a l e r i a   B e l l o t t o
M I C H A Ł     B A C A
- rzeźba -




Patio, olej na płótnie, 70 x 65cm, 2012 r.



Michał Baca Urodzony w Krakowie w 1958 r. Studia na wydziale malarstwa w Akademii Sztuk Pięknych w Krakowie. Dyplom w pracowni prof. Juliusza Joniaka w 1983 r. Swoje prace prezentował na 30 wystawach indywidualnych, m.in. w Krakowie, Gdańsku, Warszawie, Tarnowie, Zielonej Górze, Zakopanem, Olsztynie, a także w Akwizgranie, Frankfurcie, Wiedniu, Thorn (Holandia) i Eferding (Austria). Uczestniczył w kilkudziesięciu wystawach zbiorowych w kraju i zagranicą, m.in. we Francji, Szwecji, Danii, Niemczech, Japonii i USA. Otrzymał liczne nagrody i wyróżnienia w ogólnopolskich konkursach malarskich. Prace w kolekcjach instytucji i osób prywatnych w kraju i zagranicą. Michał Baca to jeden ze spadkobierców kolorystycznej tradycji, ciągle żywotnej w kręgach akademii krakowskiej, niemal nieobecnej w innych środowiskach(...) Artysta nie należy do eksperymentatorów, ceni dobry warsztat i rzetelność. Nie próbuje podążać nawet za współczesnością. W jego obrazach czas jakby cofnął się o kilkadziesiąt lat. Widoki bujnych łąk i leśnej gęstwiny, fragmenty zapuszczonych parków czy ogrodów, zarosłe trawami wiejskie cmentarzyki - wszystko to istnieje niezmiennie od epoki. Nawet sceny rodzajowe zdają się być zawieszone w czasie (...) Malarzowi zależy bardziej na uchwyceniu tego, co w świecie trwałe: na pokazaniu doświadczeń, będących udziałem większości ludzi. Jednocześnie artysta przekazuje nam własne zauroczenia, obserwacje, nastroje. Nie jest to typ artysty targanego burzą emocji. W jego sztuce wyczuwa się dystans do własnych przeżyć, panowanie nad sentymentami i roztkliwieniem. Bardziej dba o wyeksponowanie urody świata niż o manifestowanie własnej wrażliwości. Monika Małkowska, Rzeczpospolita Często znajomi pytają mnie skąd biorę pomysły do swoich obrazów? Jaka jest ich geneza? Mogę, zatem, powtórzyć za A. Mickiewiczem, iż źródła natchnienia rzadko biją z wysokich skał. Pomysł zaskakuje często w niepozornych dekoracjach, w momencie pospolitym i banalnym. Może to być spacer w parku, stara fotografia lub rodzinna wycieczka, należy tylko wyostrzyć zmysły i pilnie obserwować otoczenie. Reszta jest już sprawą interpretacji i wykreowania treści. Ale obserwacja przesiewa przez sito nasze wrażenia i koncepty. W zależności od upodobań, przyzwyczajeń, odziedziczonych lub nabytych skłonności, fobii i urazów preferujemy taki temat, który nas rzeczywiście frapuje i pochłania. Jednakże zaraz po wyborze przychodzi refleksja - macocha pomysłu. Nieczuła na świeży wdzięk roztrząsa wątek, bada go, legitymuje z oryginalności, odsłania fałszywą głębię, by na koniec odstraszyć nakładem pracy. Dlatego, między innymi, tak wiele pomysłów, które pojawiają się w głowie autora zostaje niezrealizowanych, a na wystawach, wernisażach, jubileuszach oglądamy tylko skromny fragment naszych zamiarów i wyobrażeń, które przemieniły się w czyn.

- - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - - -
G a l e r i a   B e l l o t t o
zaprasza codziennie od 11 do 19

Krakowskie Przedmieście 79, 00-079 Warszawa
tel./fax (0-22) 826 85 92
galeria@bellotto.pl